Zmieniająca się sytuacja gospodarcza wywiera ogromny wpływ na wiele sektorów, w tym na branżę fotowoltaiczną i deweloperską. Kryzysy w tych dziedzinach nie tylko redefiniują rynkowe realia, ale także kształtują nowe trendy na rynku pracy. Z jakimi wyzwaniami muszą mierzyć się pracownicy tych branż? Jakie możliwości otwierają się przed firmami poszukującymi wartościowych kandydatów? Na te i inne pytania odpowiada Olimpia Liber, ekspertka ds. rekrutacji w Smart Solutions.
Co widzi rekruter, czego nie widzą inni?
Rzeczywiście, rekruterzy często jako pierwsi dostrzegają zmiany na rynku pracy. To do nas spływają pierwsze aplikacje od pracowników branż, które zaczynają wpadać w kryzys. Z drugiej strony, mamy dostęp do bieżących danych dotyczących ofert pracy i jako jedni z pierwszych zauważamy ich spadek w określonych sektorach. Dzięki wieloletniemu doświadczeniu i ciągłej analizie rynku pracy widzimy tendencje, które dla wielu mogą być jeszcze niewidoczne.
Gdzie zatem widać kryzys?
Faktycznie widoczny jest już kryzys między innymi w fotowoltaice i jego efekty w postaci napływu kandydatur pracowników lub byłych pracowników tych branż.
Skąd ten kryzys?
Analitycy, ale też sami kandydaci donoszą, że przyczyn jest wiele, m.in.: przesycenie rynku; pojawienie się nierzetelnych firm nastawionych na szybki i łatwy zysk; niekorzystne regulacje prawe; rozregulowanie rynku programami dopłat rządowych. Ponadto, rosnąca niechęć klientów korzystających z energii słonecznych i przytłaczająca konkurencja w zakresie tanich rozwiązań z Dalekiego Wschodu (Chin) również uderzyła mocno w większość firm zajmujących się energią słoneczną. Jednym z głównych wyzwań, z którymi boryka się obecnie rynek odnawialnych źródeł energii (OZE), w tym fotowoltaika, jest problem braku mocy przyłączeniowej. W miarę jak rośnie liczba inwestycji w instalacje OZE, infrastruktura sieci elektroenergetycznej staje się coraz bardziej obciążona, co prowadzi do poważnych ograniczeń i problemów z przyłączaniem nowych projektów. Zresztą nie tylko fotowoltaika – również branża pomp ciepła to kolejny sektor OZE w kryzysie.
Chcę podkreślić, że w żadnym wypadku nie jest winą odchodzących pracowników z tych firm fakt kryzysu. Stąd też napływ byłych pracowników tych branż, którzy już wiedzą, że ich dalsza kariera zawodowa w tym kierunku nie jest możliwa.
Kto pojawił się na rynku dostępnych kandydatów?
Kandydatów, których ja osobiście widzę więcej jako aktywnie poszukujących pracy, mogę podzielić na trzy grupy: pracownicy techniczni, sprzedawcy i menedżerowie, aż po osoby zajmujące najwyższe stanowiska w firmach OZE.
Jacy oni są? Na czym polega ich wartość dla potencjalnego pracodawcy?
To, na co chciałam zwrócić uwagę i czym się podzielić po wielu godzinach rozmów z przedstawicielami tej branży, to ich niezwykle cenne doświadczenie, ukute w trudnym czasie. Proszę uwierzyć, zazwyczaj jest tak, że zanim osoba odchodzi z pracy bądź cała firma się zwija, próbuje wszystkiego. Nie jest sztuką być menagerem/dyrektorem w firmie znoszącej złote jajka. Wiem, że to kontrowersyjna teza, ale z rozmów z tymi ludźmi wynika, że, paradoksalnie, nie zdobędzie się takiego doświadczenia, rozwoju bez konieczności przeprowadzenia bardzo trudnych, stresujących procesów, kryzysowych rozwiązań, mających uratować daną firmę lub stanowisko. Sukces smakuje, ale i rozleniwia, ale to porażki uczą najwięcej. Pracownicy, z którymi rozmawiałam, opowiadali, że przez ostatni rok-dwa lata zdobyli więcej doświadczenia niż przez poprzednie 5-10 lat pracy w optymistycznie piących się w górę firmach w omawianej branży – aż do czasu kryzysu. Kryzys weryfikuje wszystko. Zmusza do nieszablonowego myślenia, działania w olbrzymim stresie i presji, sięgnięcia lub nawet wymyślania na bieżąco zupełnie nowych rozwiązań.
Z tej perspektywy pracownik z tej branży wygląda już zupełnie inaczej na rynku pracy.
Rzeczywiście, sytuacja, w której się znalazł, nauczyła go wielu kompetencji, których swoją drogą nie sposób zdobyć inaczej. Taka osoba może być dla nowego pracodawcy, nawet z zupełnie innej branży, naprawdę unikalnym i cennym źródłem wiedzy i doświadczenia, otwierającym zupełnie nowe perspektywy. To człowiek, który może powiedzieć „been there done that”, jest w stanie potencjalnie przewidzieć przyszłość, zna pewne ścieżki, dokąd one prowadzą.
Czy jest jeszcze inna branża, która przechodzi kryzys?
Tak, widoczny jest napływ Kandydatów z branż deweloperskiej i nieruchomości.
Według raportu Polskiego Związku Firm Deweloperskich z maja 2024 w budownictwie mieszkaniowym wciąż ubywa inwestycji. A sami kandydaci opowiadają, że bańka spekulacyjna na rynku nieruchomości pęka. Wielu ekspertów wskazuje na zbliżający się kryzys deweloperski. Branża budowlana wrzuciła wsteczny bieg i jest to nieuchronne. Nie tylko nieruchomości, ale także ich otoczenie prawne (np. ustawy deweloperskie) i finansowe (dostęp do kredytów) wpływają na sytuację. Problemy dotkną też nowych inwestycji, a realny efekt kryzysu zobaczymy za około 2-3 lata. Ale pracownicy już są zwalniani lub sami odchodzą – i tak jak w branży fotowoltaicznej – często po wypróbowaniu dosłownie wszystkiego, aby uratować firmę i swoje stanowisko.
Co mogą zrobić byli pracownicy tych branż? Gdzie ich kompetencje mogą się przydać?
Specjaliści i menedżerowie z branży fotowoltaicznej posiadają kompetencje, które można z powodzeniem wykorzystać w wielu innych sektorach. Ich doświadczenie w zarządzaniu projektami, znajomość nowoczesnych technologii i umiejętność pracy z regulacjami prawnymi otwierają przed nimi możliwości w takich obszarach jak energetyka odnawialna i tradycyjna, budownictwo energooszczędne, e-mobility czy rozwój technologii smart home i IoT.
Dzięki zdobytej wiedzy technicznej i umiejętnościom sprzedażowym mogą rozwijać się w sprzedaży urządzeń technologicznych, doradztwie ESG, czy edukacji i szkoleniach. Ich kompetencje doskonale wpisują się także w wymagania sektora start-upów zajmujących się zielonymi technologiami, gdzie innowacyjność i elastyczność są kluczowe.
To specjaliści, którzy, wychodząc z sektora PV, mogą stać się katalizatorem zmian w różnych branżach, szczególnie tych związanych z transformacją energetyczną i zrównoważonym rozwojem.
A co ze specjalistami i kadrą menedżerską z branży deweloperskiej i nieruchomości? Czy są branże, w których ich kompetencje i doświadczenie mogą przynieść korzyści?
Oczywiście! Eksperci z sektora deweloperskiego i nieruchomości również dysponują unikalnymi umiejętnościami, które mogą być skutecznie wykorzystane w wielu innych dziedzinach. Dzięki doświadczeniu w zarządzaniu projektami, negocjacjach, analizie rynku oraz pracy z różnorodnymi klientami, mogą odnaleźć się w takich obszarach jak budownictwo, sektor hotelarski, logistyka czy finanse.
Ich wiedza o procesach inwestycyjnych i prawie nieruchomości jest szczególnie cenna w konsultingu, zarządzaniu portfelami nieruchomości oraz rozwoju projektów międzynarodowych. Ponadto, umiejętność integrowania technologii z inwestycjami sprawia, że są idealnymi kandydatami do pracy w obszarze Smart City, automatyzacji budynków czy wdrażania rozwiązań zrównoważonego budownictwa.
Elastyczność, zdolność analitycznego myślenia oraz praktyczna znajomość rynków nieruchomości czynią z nich wszechstronnych ekspertów, którzy mogą wspierać rozwój różnorodnych branż, szczególnie tych związanych z transformacją urbanistyczną i technologiczną.
Dziękuję za rozmowę!
Dziękuję i zachęcam przy okazji firmy do zainteresowania się kandydatami wywodzącymi się ze wspomnianych branż. Jako Smart Solutions mamy kontakt do wielu naprawdę wartościowych pracowników z tych branż (i nie tylko oczywiście😊). Przy odrobinie elastyczności i wyobraźni, można zidentyfikować i zatrudnić wyjątkowo wartościowych pracowników dostępnych na rynku. Zapraszam serdecznie do rozmowy – chętnie poznam potrzeby kadrowe kolejnej firmy i dopasuję odpowiednich kandydatów. Mamy wyjątkową skuteczność w znajdowaniu nieoczywistych, acz trafionych „matchów”.